sobota, 1 kwietnia 2017

Powrót!

Czołem, kolanem, potylicą!

Witam ludzi, którzy czytają tego bloga (czyli praktycznie nikt). Postanowiłam powrócić w wielkim stylu. A więc, jako, że nie umiem pisać takich postów od razu przejdę do najnowszej aktualizacji.
W środowej aktualizacji została kontynuowana historia w zatrutym mężczyzną z Nowej Grani. O co
chodzi? Już spieszę z wyjaśnieniami (chociaż i tak mało co pamiętam z tej historii)! Otóż,
pewna kobieta, której imienia zapomniałam, miała męża i syna. Jednakże pewnego dnia do
organizmu jej męża dostała się niebezpieczna trucizna. Trucizna, która sprawiła, że mężczyzna stał
się niebezpieczny, a z każdym dniem coraz mniej ludzki. Aby nie zranić rodziny odizolował się
od społeczeństwa i zamieszkał w bunkrze, znajdującym się w pobliskim lesie. Od
środy będzie można dokończyć tę historię. Jak...? Nie będę za dużo mówić, po prostu pokażę parę
zdjęć.


Powyżej widzimy moją postać i żonę zatrutego mężczyzny (Hadesie, jak ona miała na imię?!)

Tutaj jej mąż.

A tutaj nowa postać do poznania!

A teraz przejdźmy do aktualizacji z soboty. A wiecie co było w sobotę? Tak, prima aprilis!
Wchodząc na Star Stable już wiedziałam co mnie czeka, zobaczyłam to na grupie o  Star Stable.
Po wejściu na grę pojawił nam się komunikat informujący o tym, że pojawia się nowa, 
nowocześniejsza opcja - Mini-Raptor ze skrzydełkami latający za naszą postacią i mówiący różne
rzeczy. 





Dobrze, a więc to by było na tyle! 

xoxo, Delilah


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz